Spektakle teatralne

Piątek, godzina 20:00, plac pod Wieżą (kino plenerowe)

Spektakl „GO!” powstał jako wypowiedź artystyczna grupy, wobec zjawiska powszechnej komercjalizacji życia artystycznego w ogóle. „GO!” jest kontrpropozycją wobec spektakli innych teatrów ulicznych zbudowanych na bazie wielkich scenografii oraz efektów cyrkowo-pirotechnicznych. „TERMINUS A QUO” zawarł w tym spektaklu przesłanie „teatru ubogiego” jakiemu jest wierny od początku swej działalności – składając tym samym hołd nieodżałowanemu mistrzowi i twórcy teorii – Jerzemu Grotowskiemu.

W „GO!” ważna jest zarówno treść jak i forma. Dla „TERMINUSA” bowiem ważne jest w równej mierze przesłanie intelektualne, jak i uroda plastyczna spektaklu – to presja, którą wywiera Edward Gramont na swoich aktorach i odbiorcach.

„GO!” pomimo ubogiej formy jest spektaklem intelektualnym, gdyż wymaga od widza postawy twórczej – stawia widzowi własny sposób interpretacji – tego, czego akurat jest świadkiem.

„GO!” wymaga od widza percepcji i nie jest to przypadek skrajny lecz faktycznie norma. Na spektaklach „TERMINUSA” widz nie może być obojętny, musi myśleć. Niemy obraz w postaci komiksu nie wystarcza bowiem by osiągnąć pełnię, potrzebna jest wyobraźnia.

Kilka słów o spektaklu
W miejscu akcji pojawia się kilkunastu aktorów, którzy od samego początku kreują się na beznamiętny, mechanicznie reagujący tłum. Są ubrani w czarne garnitury, białe koszule, noszą krawaty. Od początku do końca spektaklu chodzą. Czasami kładą się na ziemi, czasami siedzą, czasami nieruchomieją. Reagują wyłącznie na sygnał, w postaci ostrego gwizdka. Ten tłum ma w sobie coś chorobliwego, coś nienaturalnego, jakiś bezduszny system. Ci ludzie nie są szczęśliwi, pozbawieni jakichkolwiek emocji, jakichkolwiek przeżyć.

Katastroficzny obraz cyberprzestrzeni. Obraz społeczeństwa zawiniętego w opakowaniu naszej cywilizacji gdzieś pomiędzy Tokyo, Los Angeles, Czengtu, Niemodlinem. A właściwie to wcale nie pomiędzy – ale tam właśnie. Spektakl idealnie dopasowuje się do miejskich deptaków i rynków dużych i małych miast z przypadkowymi widzami na okrasę.

Akcja spektaklu to siedem połączonych ze sobą etiud, których łączny czas wynosi 55 minut. Przy konstruowaniu spektaklu Edward Gramont oprócz własnych koncepcji, wykorzystał pomysły członków grupy: Jakuba Kaprala, Tomasza Michniewicza, Anety Sznajdrowskiej, Magdaleny Obuchowskiej.